Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Jam Session w Wytwórni! To znaczy, że poprzedni się udał?

Jam Session „Czeski Jazz”, 28.11.2013 o godzinie 20.00, w łódzkiej Wytwórni.

Jam Session w Wytwórni! To znaczy, że poprzedni się udał? – nadałem taki tytuł mojej zapowiedzi, starając się odnieść do wydarzenia, które opisywałem w artykule:
http://etherjazzu.pl/i-o-co-chodzi-z-tym-jam-session/
Wpis, do którego powracam, nie tylko odnosił się bezposrednio do jam session w Wytwórni, ale podejmował o wiele szerzej kwestię organizacji takich wieczorów, z pytaniem ” I o co chodzi z tym jam session?”.
I miałem nadzieję, że Marek Kądziela, organizator opisywanego wydarzenia, przekona nas wszystkich, czym powinno być takie jamowanie.

Wspomniany wieczór poświęcony był postaci Jarka Śmietany, jakby na potwierdzenie wysuniętej tezy, której nie zamierzam powtarzać, gdyż nadal się znajduje pod zamieszczonym powyżej linkiem.

Tak, zapewne dziś trzeba czegoś więcej, niż powołania do życia miejsca, w którym wszyscy zainteresowani mogą się spotkać, zagrać wspólnie klika tematów, bądź porozmawiać o muzyce.
Może właśnie „zainteresowani” muszą stanąć przed prawdziwym wyzwaniem, aby naprawdę poczuć pragnienie stworzenia czegoś wyjątkowego?
Trzeba ich przekonać, że mogą przeżyć coś nowego, zupełnie innego niż podczas odgrywania tych samych utworów, a także picia piwa, o smaku dobrze znanym. W tym przypadku chodzi o możliwość nauczenia się nowych rzeczy, chociażby od Marka Kądzieli. I znowu nie będę uzasadniał, dlaczego podejmuję ten wątek, kierując czytających do wpisu:
http://etherjazzu.pl/i-o-co-chodzi-z-tym-jam-session/

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10202470342068828&set=a.10202470341388811.1073741826.1502837229&type=1&theater

Myślę, że Marek Kądziela potwierdził miesiąc temu, że jego założenia dla jam session dokładnie odpowiadają mojemu zapatrywaniu na współczesną organizację tego typu wydarzeń.
Powiem więcej, nadal pokazuje, że myślimy podobnie, nadając kolejnemu spotkaniu nazwę „Czeski Jazz”.

Po pierwsze, od razu niby się domyślamy, czego się spodziewać. Z drugiej strony paradoksalnie nie wiemy, w jakim kierunku podąży to wszystko. Natychmiast bowiem rodzi się pytanie, czy nazwa „Czeski Jazz” oznacza, że przyjadą Czesi, by zagrać swoją muzykę?
To byłaby niespodzianka!
Pojdę na jam session do Wytwórni, bo chyba przeczuwam, co się wydarzy:).
A przede wszystkim mam pewność, że poprzedni jam był udany, więc…

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10202470343268858&set=a.10202470341388811.1073741826.1502837229&type=1&theater

Poleć znajomym / udostępnij: