Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Płyta ze znaczkiem jakości Etheru Jazzu: Stanisław Słowiński Quintet – Landscapes Too Easy To Explain

Skrzypce, które mają pobudzić wszystkie twoje zmysły rozpoczynają szalony taniec, a kiedy mają już pewność, że zawładnęły nimi całkowicie, nie poprzestają, wdzierając się do wnętrza, abyś wręcz cieleśnie odczuwał wydobywającą się z nich energię.

Nie ma obawy, że porwie cię ona na strzępy, albo pozbawi jakiejkolwiek świadomości miejsca i czasu. No, może faktycznie zaczniesz tańczyć – co mogę sobie wyobrazić i usprawiedliwić jakimś chwilowym zatraceniem – jednak nie wierzę, by była jak ta niszczycielska lawina, nadająca tytuł pierwszemu utworowi z płyty Stanisław Słowiński Quintet – Landscapes Too Easy To Explain.

Tytuł odbieram raczej metaforycznie, traktując stan zagrożenia, jaki niesie ze sobą prawdziwa lawina, jako moment, w którym człowiekowi staje przed oczami wszystko, co się wydarzyło, a może nawet co się jeszcze wydarzy.

Tymczasem zdarzenia przyśpieszają, pędzą nie do zatrzymania, zmieniają tak szybko, że trudno je spamiętać. Mieszają ze sobą, wciąż podrywając do tańca i ukazując niesamowite pokłady romantyczności, do której coraz trudniej ci się przyznać – człowieku XXI wieku.

Tak, taka jest muzyka Staszka Słowińskiego. Młodego, bardzo młodego człowieka, co ewidentnie słychać na tej płycie, ale… nie ze względu na poziom wykonawczy, jaki reprezentuje. Pod tym względem mamy raczej do czynienia z niezmiernie wykształconym i dojrzałym już skrzypkiem.

To raczej pasja, z jaką podchodzi do muzyki, fascynacja każdą inspiracją, nadającą kształt kolejnym kompozycjom, a przede wszystkim niezwykle ciekawe formy poszczególnych utworów zdradzają jego wiek, stanowiąc dodatkowy atut.

Na pewno odrębny, dość obszerny akapit powinien zostać powięcony polskości w muzyce Staszka Słownińskiego. Wplatanie elementów zaczerpniętych z naszej tradycji, pomiędzy wielość róznorodnych nakładajacych się na siebie inspiracji, stanowi na pewno pokaz niezwykle szerokiej wiedzy, a także nieograniczonych możliwości kompozytorskich opisywanej postaci.

O wszystkim rozmawiamy jednak w wywiadzie zamieszczonym poniżej, pozwolę więc sobie jedynie powrócić do myśli na temat lawiny zdarzeń, przynoszącej przede wszystkim wspmnienia tego, co miało miejsce w naszym życiu, aby w konsekwencji doprowadzić do prawdziwej refleksji, co może się dalej wydarzyć. Przecież to właśnie nawiązywanie do muzyki, w którą wpisane jest nasze dorastanie, wpływa na potrzebę sentymentalnej podróży, której nie jesteśmy w stanie się oprzeć pod wpływem słuchania.

Najbardziej fascynuje mnie umiejętność sprawiania, że nam się chce „tu i teraz” dokonać takiej retrospekcji. Jakbyśmy rzeczywiście byli w jakimś szczególnym momencie naszego życia, w którym powinniśmy tego dokonać. Tylko, że Staszek Słowiński nie stawia nas przed nieuchronnym.

Bezsprzecznie jego muzyka jest niezwykle pięknie sugestywna… Już czekam na kolejną płytę, nagraną przez niego solo, która ukaże się niebawem. A tymczasem pozostawiam wszystkich z albumem Landscapes Too Easy To Explain, życząc podobnych wrażeń:).

Stanisław Słowiński Quintet:

Stanisław Słowiński – skrzypce
Zbyszek Szwajdych – trąbka, flugelhorn
Kasia Pietrzko – fortepian
Justyn Mołodobry – kontrabas
Maksymilian Olszewski – perkusja

Aleksandra Słowińska – grafiki:

100_4333100_4336100_4342100_4343100_4344100_4345100_4346100_4347100_4348100_4349100_4351

Poleć znajomym / udostępnij: