Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Pod choinkę: Włodek Pawlik Trio & Randy Brecker &… – pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośnika jazzu:)

Jest wiele książek, kóre powinno się mieć na swojej półce. Jakiś czas temu było to oczywiste, ale czy rzeczywiście nadal wymienia się arcydzieła literatury, mówiąc wprost o konieczności ich przeczytania, czy raczej wstydliwie udaje, że znajomość ich treści staje się mniej ważna, aby nie zostać posądzonym o impertynencję?

Pozwolę sobie zapytać, od czego w takim razie ma być ważniejsza lista tych dzieł, które mają poszerzyć naszą wiedzę o świecie i człowieku, wzbogacić wyobraźnię i uwrażliwić?

Oczywiście przyznaję wszystkim rację, którzy mówią, że najbardziej niedoceniona jest osobista relacja z drugim człowiekiem, której nic nie zastąpi, jednak chciałbym zwrócić uwagę, że przecież najpierw trzeba mieć o czym rozmawiać.

Dokładnie taka sama sytuacja dotyczy, albo powinna dotyczyć filmów, sztuk teatralnych, wystaw prezentujących wybitnych twórców, a także innych działań artystycznych.

W końcu powinno to dotyczyć również muzyki, która nie schlebia gustom nawet w przypadku, gdy nagle i niespodziewanie osiąga sukces na miarę światową.

Można jeszcze raz stworzyć długą listę płyt, koncertów czy przedstawień muzycznych, jeśli zostały zapomniane.
Tymczasem chwilami się wydaje, jakbyśmy się krygowali głośno wyrażać zdanie, że kultura opiera się na znajomości jej podstawowych twierdzeń, wynikających z najdoskonalszych utworów, dla których była inspiracją.

A młodzi ludzie coraz częściej szukają. Co ważniejsze, zaczynają się głośno przyznawać, że chcieliby wiedzieć, czego mają słuchać.

To pokolenie wychowane na kolorowych obrazkach, jaskrawych neonach i banerach reklamowych. Pokolenie portali społecznościowych, na których każdy może skrytykować to, co zechce, bądź pochwalić, gdy pochodzi od jego znajomych.
Biegający po tych samych ulicach, po których spacerują ludzie potrafiący ocenić, co naprawdę ma wartość, a co na zawsze pozostanie bezwartościowe.

Włodek Pawlik może stać się prawdziwym bohaterem, a zarazem swoistego rodzaju wyznacznikiem dla młodego pokolenia za sprawą informacji, że jako pierwszy Polak otrzymał nagrodę Grammy. Z drugiej strony wystarczy, że ktoś lapidarnie napisze o komercyjności jego muzyki, by został odrzucony przez wyznawców rzekomej prawdy w muzyce. Komercyjny bowiem oznacza, że nastawiony na sprzedaż, wyprodukowany, odpowiadający na zapotrzebowanie miłośników danego gatunku.

Proszę mi wierzyć, że nie użyłem sformułowania „rzekomej”, aby negować wartość mniej popularnych utworów. Odnajduję w nich wiele prawdziwych emocji, o czym za każdym razem piszę na moim blogu. Chciałem po prostu podkreślić, że komercyjność nie zabiera możliwości szczerej wypowiedzi. Nie ona stanowi o wyjątkowości danej kompozycji, raczej przekonuje, jak wielkie znaczenie ma dzisiaj promocja.

Sukces Włodka Pawlika może zwiększyć zrozumienie muzyki improwizowanej w naszym kraju. Nie tylko sprawić, że stanie się na nowo popularna, ale ważniejsze, że będzie dzięki temu bardziej doceniana.

A gdy po raz kolejny patrzę i słucham „Night In Calisia”, za każdym razem się przekonuję, że po tak wielkim sukcesie, jakim było otrzymanie nagrody Grammy, Włodkowi Pawlikowi byłoby coraz trudniej wykonywać ten koncert, gdyby nie szczerość jego artystycznej wypowiedzi.

Na dodatek proszę zauważyć, jak doskonale potrafi się bawić swoją muzyką, w dalszym ciągu zachowując jej świeżość. I choć być może wypada nie mnie to powiedzieć, pozwolę sobie stwierdzić, że właśnie o tym przekonuje przed chwilą wydane CD + DVD, z koncertem w Sali Kongresowej w Warszawie.
Proszę posłuchać i obejrzeć, a potem przekazać znajomym, że Włodek Pawlik & Randy Brecker & Kalisz Philharmonic Prchestra „Night In Calisia” to pozycja obowiązkowa.

Jeszcze tylko mam prośbę, by nie odkładać tej płyty na półkę bez posłuchania, albo przedwcześnie po jednym przesłuchaniu, bowiem może dać Państwu o wiele więcej radości.

Poleć znajomym / udostępnij: