Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Rzeczpospolita Jazzem stoi! Jazzpospolita obnaża nasze emocje…

Bałaganiarstwo, rozwydrzenie, agresja doprowadzająca coraz częściej do chamstwa. Udawanie, że jesteśmy nadal sentymentalnymi romantykami. Wszystko za sprawą niedojrzałości emocjonalnej, która potrafi być bardzo twórcza. To prawda, muzyka znakomicie oddaje stany emocjonalne. Zarówno ukryte głęboko, jak i niezrozumiałe a wpływające na nasze postawy i relacje osobiste. Twórca ma do wyboru albo poddanie się temu co czuje, szukając samemu wytłumaczenia skąd w nim to wszystko, albo świadome odtworzenie procesu zachodzącego w jego głowie.
Jeśli komuś się wydaje, że twórczość daje Polakom niesamowitą wiedzę, która odrodzi prawdziwe wartości narodu słowianskiego, to jest w błędzie. Bo Polacy, wiadomo, nie uczą się na błędach. Ale próbować trzeba. Jazzpospolita wręcz krzyczy, mówi, przemyca między słowami-dźwiękami prawdę. Wie co mówi, o czym i do kogo.

Tytuły utworów: Co myślisz o wandaliźmie?, Czerwona flaga (ale ja się kąpie), Pasażer U-Boota, Pobudzenie, Ciężkie powietrze, Grzyb, Nigdy nie pada na górnym Mokotowie, Protest Song. Mógłbym w ten sposób zakończyć o płycie, bo tematy mówią same za siebie, tworząc zrozumiałą, logiczną całość. Tacy jesteśmy! Impulsywni, wyładowujący swoją wściekłość z powodu i bez powodu, bezsensowni i nieostrożni, choć czasami rozumiejący swoją bezsensowność – w tym względzie chyba od lat nic się nie zmieniło w Polakach? Walczący nawet z własną historią, zawsze na nie – to przecież tak zrozumiałe, że nie musiałem dodawać. Byłby to koniec mojego opisywania-cytowania, gdyby jeszcze nie melodie, które co rusz unoszą kurz na piaszczystej, kamienistej, asfaltowej drodze do marzeń. Nie określają jednoznacznie ich kształtu, celu podróży. Dają intymność każdemu wyobrażeniu, pozostawiając nam wybór do czego dążymy.

Jeszcze raz zabawię się stwierdzeniem, że wystarczy podać tytuły. Ale przecież ważna jest forma poszczególnych utworów dla ustalenia przestrzeni muzycznej, w której się poruszają, improwizują, Ważne jest podejście do dźwięku, jego zabarwienia, nasycenia emocjonalnego. W ten sposób może odgadniemy czy ironizują, smucą, przerażają, czy szukają melancholii i delikatności, która nie zaginęła u wszystkich. Znakomicie dopracowali proporcje pomiędzy melodiami, solowymi poczynaniami, rozbudowanymi aranżacyjnie jazz-rockowymi wstawkami, tworząc wciąż kameralnie.

W brzmieniu czasami ma być ostro. Typowe fusion, by nagle zaskoczyć pojedynczymi uderzeniami fortepianu. Poszukiwanie ekspresji otwiera się i zamyka elektronicznymi doznaniami, dającymi wizję przyszłości, innym razem obraz naszych rozpływających się fobii czy kompleksów. Jednak, co może najważniejsze, odkrywającymi przed nami wciąż istniejące pokłady poezji. Doprowadza to do efektu, w którym muzyka zbliża, jakbyśmy prowadzili przyjacielską rozmowę, nawet jak się ktoś zdenerwuje i będzie „bitka” 🙂

Lao Che, L.U.C… a teraz Jazzpospolita na płycie „Impulse” bardzo osobiście na temat Polski! O nas. Czy także z naszym zrozumieniem?

Poleć znajomym / udostępnij: