Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Scodrix – nawet jesli nie wiecie, co znaczy, nie o nazwę tutaj chodzi. Po prostu posłuchajcie tej płyty!

Tytuł mógłby być poczatkiem mojego pisania, z jednym krótkim zdaniem na zakończenie, że Ether Jazzu poleca płytę podpisaną jako Scodrix. Pomiędzy mógłbym użyć zaledwie kilku zdań uzasadniających, dlaczego rzeczywiście postanowiłem wspierać ten projekt, i już…

Wyobraźmy sobie bowiem muzykę, opartą na bluesie, z przesterowanymi dźwiekami gitary, mocną rockową sekcją, wpływami fusion i chwilami niebiańskimi wokalizami. Uproszczenie? Raczej niedopowiedzenie. Jednak faktycznie dla zachowania pewnego rodzaju tajemnicy, która znajduje się w tej muzyce, pozostawienie takiej lapidarnej informacji mogłoby zwiększyć zainteresowanie płytą.

Taki komercyjny zabieg – pomyślałem. Tylko czy ta płyta jest komercyjna?

Jest raczej bezkompromisowym produktem, ukazującym, jak wielką wartość ma w dalszym ciągu tradycja, umiejętność czerpania z niej pełnymi garściami, a przede wszystkim zdolność odnajdywania w niej tego, co ponadczasowe.

Bezsprzecznie owa tradycja wywiera ciągle wpływ na muzykę, choć być może tego nie zauważamy. Jedni świadomie, drudzy intuicyjnie odwołują się do niej w swoim graniu.

Oczywiście wolę, kiedy rezultat twórczych poszukiwań nie jest wynikiem jedynie ekesperymentu. Wtedy z przyjemnością wspieram takie działania, jak w tym przypadku. Wtedy się zgadzam, by nazwać muzykę produktem, gdyż mam przeświadczenie, że wspomniana świadomość nie dotyczy wyłącznie gatunku, formy, czy przekazu muzyki.

Nie rozpisujac się na temat promocji muzyki we współczesnym świecie, pozwolę sobie jedynie wyrazić żal, że zbyt często mamy do czynienia z sytuacją wręcz odwrotną, w której „artysta” potrafi się doskonale wypromować, wciskając nam niekoniecznie wysoką jakość muzyki.

Podsumowując, Scodrix jest więc na wskroś współczesnym produktem, który z pewnością może zainteresować młodego odbiorcę. Co ważniejsze, jako właśnie ten produkt, może go nakierować, by nie powiedzieć wręcz nakłonić, aby zainteresował się czymś więcej niż tylko kulturą masową.

A jeśli w konsekwencji, po jakimś czasie dotrze do wspomnianej tajemnicy, ukrytej w tej muzyce – a będącej czymś pomiędzy przeszłością i teraźniejszością – doceni również inne walory tych utworów. Odkryje w nich następne elementy, będące z pewnością kolejnymi nakładającymi się na siebie inspiracjami.

Bo wspomniany blues stanowi ewidentnie podstawę, lecz nie zamyka przestrzeni dla poszczególnych piosenek. Jest w nich wiele improwizacji, albo wiele w nich wynika z improwizacji, doprowadzającej do powstania niezwykle ciekawych form muzycznych.

Tak, to różnorodna płyta, choć wydaje się, jakby stanowiła spójną opowieść. Ale o tym nie będe już pisał. Proszę samemu posłuchać… polecam!

Scodrix tworzą: Michał Szlempo – Fender Rhodes, Hammond Organ, Bass, Synthesizer, Fortepian; Przemysław Świerk – gitary; Mateusz Krawczyk – perkusja; Kami – wokal.

Poleć znajomym / udostępnij: