Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Ether Jazzu

Elektroniczne marzenia i taka sama rzeczywistość, czyli Event Horizon.

„Event Horizon” to najlepszy przykład, czym tak naprawdę jest dzisiejsza muzyka improwizowana. Złożeniem wielu gatunków i stylów muzycznych, których spoiwem ma być potrzeba chwili, decydująca o sposobie wypowiedzi danego twórcy. I jakże często, coraz częściej, artysta wspomaga się elektorniką, która nie tylko staje się jednobarwną, […]

czytaj dalej

Dianne Reeves w Krakowie – 2 podwójne zaproszenia czekają!

Na koncercie Dianne Reeves będę już po raz trzeci, i wiem, że jak zwykle się nie zawiodę. Jest perfekcyjna pod każdym względem i… niesamowicie klimatyczna. Być znowu przez nią oczarowany – bezcenne:) Oto niesamowita okazja, by posłuchać, jak śpiewa, bowiem jedna z najwybitniejszych wokalistek jazzowych […]

czytaj dalej

Skoro Franciszek Raczkowski swoją płytę nazywa „Apprentice” (uczeń), pozostaje tylko pogratulować jego profesorom.

Pamiętam pierwsze słuchanie tej płyty, z pojawiająca się natychmiast refleksją: oby jak najwięcej takich debiutów! I myśl, docierającą do mnie niemal w tym samym momencie , że przecież coraz więcej młodych, naprawdę zdolnych i pełnych wyobraźni muzyków spotykam na swojej drodze. Będzie o kim – […]

czytaj dalej

30 maja ma się narodzić Nowa Tradycja, stworzona przez Adama Bałdycha i Yarona Hermana!

Adam Bałdych stał się jedną z wizytówek polskiego jazzu, przynajmniej od czasu płyty „Imaginery Room”, wydanej w 2013 roku. (Pisałem o niej na moim blogu: http://piotrbielawski.natemat.pl/15257,adam-baldych-zachwyca-swoja-gra-amerkanow-i-skandynawow-a-teraz-wraca-z-nowa-plyta-premiera-25-maja). Jednak niesamowity potencjał drzemiący w polskim skrzypku mogliśmy tak naprawdę odkryć dużo wcześniej, mając okazję słuchać jego poprzednich albumów, […]

czytaj dalej

Pewnego razu w Berlinie…

Pokazać, w czym tkwi siła współczesnego europejskiego jazzu, to zaprosić trzech wyśmienitych pianistów, by zagrali na jednej scenie? Albo odwrotnie, czy Iiro Rantala, Michael Wollny i Leszek Możdżer, grający wspólnie podczas jednego wieczoru, stanowią o tym, że siłą naszego jazzu jest przede wszystkim pianistyka? Tylko, […]

czytaj dalej