Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Gniewomir Tomczyk Project – Pieces Of My Journey: Bo poza jazzem też jest jazz…

Skrawki podróży, będące pokazem fascynacji Gniewomira Tomczyka różnymi stylami muzycznymi, stanowią tak naprawdę zapis jednej chwili. Bo przecież można uruchomić jedynie wyobraźnię, bez wychodzenia z domu, aby zaledwie po chwili odkryć, że wszystko nakłada się na siebie, przenika, przenosi człowieka z miejsca na miejsce. I zmienia się w szalonym tempie, za sprawą pojawiających obrazów z przeszłości, a także swoistego rodzaju miraży, pokazujących sceny z przyszłości.

Można zupełnie się w tym zagubić, poddać temu nieuporządkowaniu, albo wręcz przeciwnie, zainspirować i stworzyć spójną historię. Aby się w tym nie zatracić, trzeba mieć w takim razie punkt wyjścia, oparcie, pozwalające swobodnie wypowiedzieć się wspomnianej wyobraźni.

Niech to będzie na przykład jazz, jak w przypadku Gniewomira. To znakomity punkt wyjścia, by powoli odkrywać, że poza jazzem też jest jazz.

Zresztą, myśl zapisana powyżej jest niczym odkrywczym. Jest wiele stylów jazzowych, a każdy wpłynął na inne odmiany muzyki. Powszechność ich używania podnosi w istocie poprzeczkę kolejnym twórcom, zmuszonym poszukiwać oryginalności głęboko w sobie.

I o ile jazz można nazwać jedną z najdoskonalszych form wypowiedzi, tak bezsprzecznie dopiero sposób wyrażania emocji nadaje jej prawdziwej wyjątkowości.

Samo zastosowanie chociażby fusion w połączeniu z elektroniką nie byłoby aż tak zachwycające, gdyby nie odkrycie, że nie stanowi jednolitej warstwy, bowiem pod spodem kryje się następna, i następna, uruchamiająca coraz bardziej wszystkie zmysły, którymi odbieramy muzykę.

A na płycie Gniewomira Tomczyka i jego projektu, poza fusion znajdujemy jeszcze nu-jazz, rap, soul, neo-soul, world music, czy w końcu rock. Wszystko ma swój wyjątkowy wyraz, chwilami wręcz nie do opisania ze względu nie tylko na bogactwo używanych harmonii, zdradzających jazzowe korzenie kompozytora, ale również odniesienia do głęboko skrywanych przeżyć, które stanowią osnowę jego piosenek.

Omawiam jednocześnie oba wątki: dotyczący ściśle formy użytej muzyki oraz emocjonalnej jej zawartości; mając przeświadczenie, że jedynie w ten sposób uda mi się podkreślić, jak bardzo są ze sobą nierozerwalne.

W ciągłości opowiadanej historii każdy element ma swój konkretny, wypracowany moment, podlegający odpowiedniej emocji. Ma oddawać ich nasycenie, kolor, kształt. Tak, kształt. Jakby Gniewomir długo rozważał, co odczuwał w danej chwili, by perfekcyjnie teraz wszystkie swoje emocje nakreślić, narysować, wyrzeźbić.

Kolorytu tej opowieści dodają zmieniające się style muzyczne, w których pełno niezwykłych detali. Dźwięków, głosów, słów, składających się na konkretne wypowiedzi, które brzmią chwilami jak przesłanie z nowego świata.

Długo rodził się ten świat w przypadku Gniewomira. Miałem okazję słyszeć poprzednie wersje tych piosenek, prezentować w audycjach, bywać na koncertach Gniewomir Tomczyk Project, więc wiem, co mówię. Ale przyznaję, nie zawiodłem się.

Gniewomir Tomczyk zaprasza nas wszystkich do swojego świata. Na razie zaproszenie przyjęli: Patrycja Zarychta, MINt, Maciej Kądziela, Zdzisław Kalinowski, Stanisław Plewniak, The Blu Mantic, Piotr Schmidt, Maciej Kociński, Buslav, Marek Kądziela, Andrzej Święs. Oto młoda siła polskiej muzyki. Polskiego jazzu, którego brzmienie możemy odnaleźć wszędzie poza jazzem, o czym przekonują na płycie Gniewomir Tomczyk Project „Pieces Of My Journey”.

Poleć znajomym / udostępnij: