Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Ostatnio napisałem:

Jan Ptaszyn Wróblewski – Studio Jazzowe Polskiego Radia 1969-1978 – pozycja obowiązkowa!

Jan Ptaszyn Wróblewski – Studio Jazzowe Polskiego Radia 1969-1978 to wyjątkowe wydawnictwo, niezmiernie ważne, o czym nie musze zapewne przekonywać miłośników jazzu w Polsce. Bez dwóch zdań, wydawnictwo ważne i interesujące pod wieloma względami.

Na pięciu płytach zebrano bowiem imponujący dorobek Studia Jazzowego Polskiego Radia pod dyrekcją Jana Ptaszyna Wróblewskiego.

Wyjątkowość tego zbioru mógłbym określić w kilku kolejnych punktach:

Po pierwsze, po raz pierwszy został wydany na płytach.

Po drugie, wyboru utworów dokonał sam Jan Ptaszyn Wróblewski, co daje pewność, że mamy do czynienia z najlepszymi spośród wszystkich zarejestrowanych nagrań.

Po trzecie, w nagraniach brali udział wybitni polscy muzycy, tworzący prawdziwą historię polskiego jazzu: Krzysztof Komeda, Zbigniew Seifert, Zbigniew Namysłowski, Wojciech Karolak, Janusz Muniak, Włodzimierz Nahorny, Andrzej Trzaskowski, czy Tomasz Stańko.

Po czwarte, mamy do czynienia naprawdę z wyjątkowymi kompozycjami. W boxie znalazło się na przykład kilkanaście kompozycji Tomasza Stańki, w których słychać prawdziwie nowoczesne, awangardowe podejście do jazzu, opartego na tradycyjnym bigbandowym graniu. To zapis istotnej chwili w rozwoju polskiej improwizacji.

Po piąte, prawdziwym rarytasem jest także płyta kwartetu i sekstetu Jana Ptaszyna Wróblewskiego z lat 1979-2017. Znajdziemy na niej fragment występu z Festiwalu Jazz Jamboree 79, a także dwóch występów, które odbyły się po 10 i 20 lat później, z okazji 70. i 80. urodzin Ptaszyna.

W końcu, mamy możliwość posłuchania występów orkiestry w Norwegii, Szwecji, Finlandii, w Niemczech i na Węgrzech. I proszę mi wierzyć, to nie tylko wspaniała pamiątka, ale znakomity materiał muzyczny, pokazujący wręcz jej doskonałość.

Tak, tych pięć płyt to ponad cztery godziny najwyższej jakości muzyki. W dużej mierze w wykonaniu bigbandowym, bo tym właśnie pod względem formatu było Studio Jazzowe Polskiego Radia. To pozycja obowiązkowa dla znawców jazzu. Zarówno tych, którzy pamiętają tamte czasy, jak również najmłodszych, chcących poznać i zrozumieć istotę polskiego jazzu.


Poleć znajomym / udostępnij: