Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Kilka przemyśleń Agnieszki Hekiert na temat świata, człowieka i miłości – w piosenkach na płycie „Soulnation”.

To płyta o stworzeniu świata. Na naszych oczach powstaje wszystko, czego jesteśmy udziałem, wyłania się z chaosu, stanowiącego powracający motyw w tekstach Agnieszki Hekiert.

A ten świat coraz bardziej zachwyca człowieka, co zrozumiałe, ale czy daje także refleksję, jak wiele może zrobić, by przetrwało całe to piękno?

To piosenki o prawdziwej istocie naszego istnienia, czyli miłości. Jednak nie odczuwa się za nią tylko i wyłącznie tęsknoty, a raczej odbiera następujące po sobie emocje z zaskoczeniem, że mają swój porządek, choć może jeszcze dla nas zupełnie niezrozumiały.

Tak tworzy się obraz swoistego rodzaju drogi, którą powinniśmy podążyć, by wreszcie to pojąć, a co ważniejsze, poczuć prawdziwe spełnienie. I zadać sobie kluczowe pytanie, czy potrafimy rzeczywiście w naszym życiu kierować się sercem?

Wydaje się, że nie będzie lepszego momentu, by sobie na nie odpowiedzieć…

Mówię o płycie Agnieszki Hekiert „Soulnation”, którą wydała pod koniec 2019 roku. Potem przyszedł koronawirus, a więc została odłożona na półkę w obliczu rzeczywistego chaosu, oddalającego ludzi niebezpiecznie od siebie. Wreszcie przyszedł odpowiedni czas na ten album. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet właściwszy od premierowego.

Agnieszka Hekiert jest wokalistką jazzową, kompozytorką, autorką tekstów, nauczycielką śpiewu, a także trenerem wokalnym w programach X-Factor, Mam Talent, My Camp Rock II, Fabryka Gwiazd, Twoja twarz brzmi znajomo.

Ukończyła studia na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. W 2004 roku nagrała wspólnie z Krzysztofem Herdzinem płytę „Night And Day Swing”.

Na liście artystów, z którymi współpracowała, znajdują się między innymi: WeBe3, Rhiannon, Roger Treece, a także Bobby McFerrin.

Od 2009 tworzy z bułgarskim pianistą Konstantinem Kostovem, z którym nagrała album, przy współudziale innych artystów,”European Impressions”, następnie „Stories”, a teraz „Soulnation”.

Muzycznie to płyta oparta na pięknych melodiach, dzięki którym z łatwością odbiera się sens tych niezwykle mądrych piosenek. Moim zdaniem to genialność, biorąc pod uwagę, że melodyjność nie wynika z prostego harmonicznie grania, charakterystycznego dla muzyki popularnej. Bez dwóch zdań, mamy tutaj do czynienia z jazzem w najczystszej postaci, który stanowi podstawę tego materiału.

Rewelacyjne w wielu przypadkach rozwiązania aranżacyjne ukazują, jak doskonałym instrumentem jest głos Agnieszki Hekiert, radzący sobie wyśmienicie nawet z najtrudniejszymi partiami.

Tak, słychać okres przepracowany u boku Bobby McFerrina – pomyślałem, nie kontynuując analizy jej artystycznej przeszłości.

Równie mocno pochłonęło mnie bowiem wyławianie motywów folkowych z tej muzyki. Zasadniczo pochodzą z ludowej muzyki bułgarskiej, ale wystarczy posłuchać dokładniej, aby odnaleźć o wiele więcej zapożyczeń.

Trzeba przyznać, że niezwykle wzbogacają poszczególne kompozycje. I robi się dzięki nim wielokulturowo, co nadaje uniwersalności piosenkom Agnieszki Hekiert z płyty „Soulnation”.

Piosenkom w sam raz na ten czas – powtórzę, z przeświadczeniem, że przetrwają. Musimy tylko do nich szybko dojrzeć. Tak, musimy do nich tylko bardzo szybko dojrzeć…

Poleć znajomym / udostępnij: