Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Rozmowa improwizowana na temat formy, w której mieści się wszystko, czyli o Enter Enea Music Festival.

Bez dwóch zdań, Enter Enea Music Festival organizowany w Strzeszynku charakteryzuje się swoją oryginalną formę. Na pewno dzięki temu wyjątkowemu miejscu, w którym bliskość natury i sztuki, współistniejących na tym terenie, stanowi swoistego rodzaju jedność. Muzyka doskonale dopełnia jego wolne przestrzenie, jakby zainspirowana tym wszystkim, co znajduje się wokół jeziora. Czasami myślę, że właśnie tutaj odnajduje wreszcie w sobie prawdę, której wciąż poszukuje, począwszy od momentu pierwszej inspiracji, przez proces tworzenia, nagrywania, aż w końcu po wielość interpretacji w różnych salach koncertowych, albo innych plenerach.

Wielokrotnie miałem takie odczucie podczas tegorocznej, sierpniowej edycji Enter Enea Music Festival. Wspomniana refleksja pojawiła się podczas pierwszego koncertu, w którym wystąpili Mariusz Patyra, Mikhail Radunski i Kirył Keduk, a potem towarzyszyła mojemu słuchaniu chociażby Adama Palmy i Tomasa Celisa Sancheza, Kapeli ze Wsi Warszawa, czy Marilyn Mazur Quartet.

Na oddzielny akapit zasługuje na pewno UrbSymphony Michała Urbaniaka. Na scenie pojawili się jego przyjaciele, czyli Marcin Pospieszalski, Leszek Możdżer, Michael Patches Stewart oraz Frank Parker, a także Orkiestra Teatru Wielkiego z Poznania, pod dyrekcją Katarzyny Tomali – Jedynak. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z rozbudowaną formą, z drugiej bardzo osobistą, chwilami wręcz intymną wypowiedzią, poruszającą głęboko słuchaczy. Odkrycie tego pozwoliło mi jeszcze bardziej utwierdzić się w przekonaniu, że nie mylą mnie odczucia, co do wyjątkowości miejsca i zdarzenia, jakim pozostaje Enter Enea Music festival.

Pomiędzy znakomicie zaprezentowała się nasza polska młodzież, czyli Marta Wajdzik oraz Marcin Pater, o których zapewne przyjdzie mi jeszcze wielokrotnie pisać przy okazji następnych koncertów. Jedynie zauważę, że również ich występy mogłyby potwierdzać prawdziwość wspomnianej mojej tezy.

Bezsprzecznie wszystkich tych wykonawców zaprosił Leszek Możdżer – dyrektor artystyczny Enter Enea Music Festival. Od lat ich znajduje, wybiera spośród wielu muzyków z całego świata, w końcu gra z nimi podczas festiwalu. To wydaje mi się kluczowe w rozważaniach, na czym polega oryginalność tej imprezy. W tym wyborze istota zagadnienia – i tyle!

Ten wybór jest ważniejszy niż piękne okoliczności przyrody (nie negując czegokolwiek, o czym pisałem, odnosząc się do Strzeszynka). W tym wyborze mieści się zarówno klasyka, jazz, muzyka folkowa, wreszcie improwizacja, która genialnie współgra z dopracowaną, różnorodną jak się okazuje formą.

I co zrozumiałe, doskonale znajduje się w tym wszystkim Leszek Możdżer, dla którego zapewne każdy występ to wyzwanie, przygoda i niezwykła lekcja muzyki.

Stąd też taka, a nie inna „forma” naszej rozmowy, jakby podsumowującej tegoroczny festiwal. W niej o Enter Enea Music Festival, tworzeniu, zwyczajnie o życiu oraz Leszku – artyście, nie tylko twórcy tego wydarzenia – do posłuchania poniżej.

Poleć znajomym / udostępnij: