Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Tomasz Stańko na 50-lecie niech nagra nową płytę. Będzie nagrywał!

To będzie hołd dla Wisławy Szymborskiej. Kiedyś towarzyszył noblistce podczas jej wieczorów autorskich. Powstało wtedy 12 ilustracji muzycznych do wierszy, które posłużyły za szkice.

Jest kilka powodów, że tym razem na temat naszego wybitnego trębacza! Nawet, jeśli Tomasz Stańko nie świętuje jubileuszy, a znawcy polskiego jazzu uznają, że wszystko w jego przypadku zaczęło się wcześniej, to jednak moment spotkania z Adamem Makowiczem w zespole Jazz Darings – w [b]1962[/b] roku – wydaje się prawdziwym początkiem jego kariery. Nie pamiętam niestety tamtych czasów, ale wierzę, że tak było, a przede wszystkim zdaje sobie sprawę, jak wpłynęło na nich, a co za tym idzie na jazz w Polsce. Następnie Tomasz Stańko zagrał z Krzysztofem Komedą, stworzył legendarny kwintet, w którym znaleźli się także Zbigniew Seifert i Janusz Muniak, a w roku 1972 z Michałem Urbaniakiem nagrał płytę „We’ll Remember Komeda”. W końcu ostatni przyczynek do napisania tego wpisu ma źródło w teraźniejszości, co cieszy mnie najbardziej. W kwietniu 2012 roku Tomasz Stańko przedstawił przedpremierowo swój najnowszy program, zatytułowany ”Wisława”. To hołd dla Wisławy Szymborskiej, inspirowany utworami z jej tomiku ”Tutaj”. Przyznam, że lubię rocznice, jeśli nie tylko przypominają, ale przede wszystkim uświadamiają, że istnieje coś ponadczasowego, wyjątkowego, wciąż rozwijającego i inspirującego. Piszę, być może podkładając się mistrzowi, ile to już lat minęło. Możliwe, że ryzykuję w sprawie użycia przeze mnie słowa „kariera”, jednak uważam, że ma ono swoje uzasadnienie, jak rzadko kiedy. I czekam na jego nową płytę, którą nagra w czerwcu.

www.youtube.com/watch?v=rUIxstirs9Y

Z łatwością mogę uzasadnić, jak wielki wpływ wywarł na kolejne pokolenia grających z nim muzyków. Wielu z nich robi dziś „karierę”, szczycąc się podczas wywiadów wszystkim, czego ich nauczył. Mam to nagrane chociażby podczas rozmowy z Marcinem Wasilewskim, kolejnym wybitnym polskim muzykiem. Tomasz Stańko znalazł wiele znakomitych postaci do swoich projektów, nie za sprawą szczęścia – choć zapewne jest ono rzeczą niebagatelną w muzyce – ale swojej zdolności skupienia na rzeczach ważnych. Długo by wymieniać tych, z którymi podróżował muzycznie. Cecil Taylor, Dave Holland, Gary Peacock, Edward Vesala, Don Cherry, Jan Garbarek, Tomasz Szukalski, Janusz Skowron, Michał Miśkiewicz czy wspomniani powyżej Makowicz, Komeda, Seifert, Muniak. Dochodzimy w ten sposób do uzasadnienia pojęcia „kariery”. Moglibyśmy dorzucić następnych wielkich jazzmenów, z którymi zaznaczył się w światowym jazzie, ale czy trzeba?

Nie przez przypadek wspomniałem o „muzycznych podróżach”. Takie są jego płyty, koncerty. Tak spójne w swoim klimacie, nawet jeśli złożone z odrębnych tematów pełnych improwizacji. I bardzo charakterystyczne, rozpoznawalne w całym świecie. Wielokrotnie mogłem stwierdzić, jak czasami przekłada się sposób jego grania, brzmienie trąbki i wszystkich instrumentów na innych twórców, nie koniecznie tylko jazzowych. Pamiętam album z lat 80-tych minionego wieku z Witkacym, do którego powrócił kilka lat temu z Andrzejem Smolikiem. A skąd wtedy oblicze „nowej fali” w muzyce rockowej? Nie chodzi o to, skąd w ogóle ta zimna, intelektualna fala, docierająca swoją mrocznością w głąb człowieka, ale skąd jej forma muzyczna. Wielu nasłuchało się tej płyty, nawet jeśli się do tego nie przyznają. Też się nasłuchałem. Przesłuchałem chyba każdą, jaką wydał, a niektóre wielokrotnie, z „Litanią” na czele.

Teraz Tomasz Stańko podejmuje się „Wisławy”. Podobno w Poznaniu podczas prapremiery zagrał z polskimi muzykami: Sławomirem Kurkiewiczem na kontrabasie i Michałem Miśkiewiczem na perkusji, a także z kubańskim pianistą Davidem Virellesem mieszkającym w USA, którego polecił mu Manfred Eicher – szef ECM. Jednak płytę nagra już w Nowym Jorku z amerykańskimi muzykami. Wyda ją oczywiście wytwórnia ECM, do której Tomasz Stańko znakomicie pasuje klimatem. Może tam nagrywać bez potrzeby pójścia na kompromis, z drugiej strony stając się prawdziwym znakiem firmowym dla ECM.

www.youtube.com/watch?v=0h9ZLuKXuHY

A kiedy trasa koncertowa, Panie Tomku? Mam nadzieję na kolejną rozmowę w Łodzi, w której przede wszystkim o jazzie, poezji i trochę o jubileuszach 🙂

http://www.youtube.com/watch?v=0h_MWWlsLlo

Poleć znajomym / udostępnij: