Z cyklu Jazz Legends: Michał Urbaniak
Jazz Legends wymyślił Michał Urbaniak. Kiedyś w rozmowie, mówiąc o swoich ulubionych płytach, wymienił również ten tytuł. Dziś samemu stał się Legendą Jazzu.
Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia 2025 roku. Wybitny muzyk – saksofonista i skrzypek, kompozytor, ale również – co warte podkreślenia – prawdziwy ambasador polskiej muzyki w całym świecie, miał 82 lata.
Był więcej niż wielkim Artystą. Był człowiekiem z wizją, którą potrafił zrealizować. Muzyka jazzowa dawała mu inspiracje do tworzenia i siłę do realizacji swoich wizji.
Pierwszym jego marzeniem był NY, jak mówił, najbardziej muzyczne miasto świata. I wyjechał do NY, gdzie grał i nagrywał genialne płyty. Jako jeden z pierwszych grał fusion, stał się pionierem wykorzystującym rap w muzyce jazzowej, tworzył muzykę filmową. Co chwila miał nowe pomysły, i ciągle śledził nowinki technologiczne, z których potrafił korzystać. W pewien sposób był nowatorem, szukającym rozwiązań brzmieniowych dla swojej muzyki.
W jego zespole grali najlepsi. Niektórych wręcz odkrył, dając szansę pokazania swojej oryginalności. Ale też grał z największymi gwiazdami światowego jazzu. Miles Davis, Quincy Jones, czy George Benson byli za każdym razem przez niego wymieniani podczas wywiadów, w których wracaliśmy do ważnych momentów w karierze Michała Urbaniaka.
Stał się taką samą gwiazdą, ale nigdy jednak nie zapomniał i zawsze powtarzał, że pochodzi z Łodzi. Lubił do niej powracać. Przejść się Piotrkowską, spotkać ze znajomymi, porozmawiać.
Pamiętam każde z nim spotkanie. Od pierwszego po ostatnie. Pierwsze zorganizowała Dorota, która po latach została jego żoną. Spytała, czy chciałbym porozmawiać z Urbaniakiem, który nie lubi się wypowiadać. Umówiliśmy się na godzinną audycję. I tak, od tamtego momentu, wielokrotnie mieliśmy okazję wymieniać poglądy.
Za każdym razem z fascynacją słuchałem, jak potrafi opowiadać o swojej muzyce, odkrywając ją na nowo. I po zakończeniu rozmowy, natychmiast umawialiśmy się na kolejną. Tak było i po raz ostatni, zaledwie kilka miesięcy temu…
Mam pewność, że wielokrotnie będziemy powracać do muzyki Michała Urbaniaka, a muzycy będą interpretować utwory, które napisał. Tak stanie się na przykład na kolejnej płycie Atom String Quartet, na której znajdą się dwie jego kompozycje, znane na pewno miłośnikom jazzu.
A za jakiś czas, o czym tym bardziej jestem przekonany, okaże się, że wciąż utwory Michała Urbaniaka do nas przemawiają.
Tak, tak… zawsze będzie nam grać jego muzyka.

Poleć znajomym / udostępnij: