Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

O II Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Gitarowym im. Jarka Śmietany, z pytaniem, czy grali, jak Jarek Śmietana?

jaro

Dwa lata temu, przy okazji I Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Gitarowego im.Jarka Śmietany, pisałem:http://etherjazzu.pl/poznajcie-lauretow-i-miedzynarodowego-jazzowego-konkursu-gitarowego-im-jarka-smietany-w-krakowie-bo-to-oni-maja-teraz-tworzyc-oblicze-muzyki-jazzowej/ .

Dzisiaj stawiam pytanie, czy grali jak Jarek Śmietana, mając świadomość, że może się ono wydawać śmieszne, albo nawet wręcz beznadziejne śmieszne. Przecież powinienem dokładnie wiedzieć, kogo spotkam i usłyszę w Krakowie.

Nie jechałem na ten konkurs po raz pierwszy, co więcej, znałem większość uczestników tegorocznej edycji. A jednak zapytałem, jak zupełny nowicjusz. A może, co muszę przyznać, mam w tym swój cel?

Nie zamierzam oceniać wszystkich gitarzystów, którzy zaprezentowali się najpierw w eliminacjach, potem w koncercie finałowym, do którego jury dopuściło sześciu ich zdaniem najlepszych. Ograniczę się do wymienienia nazwisk tej ścisłej czołówki: Robert Luft (Wielka Brytania), Łukasz Kokoszko (Polska), Sean Clapis (USA), Igor Osypov (Niemcy), Mateusz Szczypka (Polska), Gabriel Niedziela (Polska).

I nie będę polemizował z szczacownym jury, obradującym w składzie: Peter Bernstein, prof. Karol Ferfecki, Marek Napiórkowski, Witold Wnuk (przewodniczący); zdając sobie sprawę, że w pewnym momecie to indywidualny gust muzyczny musi wpłynąć na naszą ocenę, gdy mamy do czynienia z niezmiernie równym poziomem wykonawczym.

Oto laureaci tegorocznego konkursu:
I nagroda – Gabriel Niedziela
II nagroda – Sean Clapis
III nagroda – Robert Luft, Łukasz Kokoszko

Nagrody dodatkowe:
Nagroda specjalna ufundowana przez Annę i Alicję Śmietanę – Łukasz Kokoszko
Nagroda specjalna ufundowana przez firmę Proxima – Mateusz Szczypka
Nagroda specjalna ufundowana przez Sergiu Tuhutiu i Alicję Śmietną w postaci sesji nagraniowej w Abbey Road – Sean Clapis

Na postrzeganie tego, co widzimy i słyszmy, wpływa zresztą o wiele więcej czynników. Chociażby wspomniana wiedza, dzięki której możemy przewidzieć, co usłyszymy, czy nawet jakich emocji możemy się spodziewać. Ale konkurs rządzi się swoimi prawami.

Można bardzo łatwo się zachwycić tym, jak gra Sean Clapis, który nagle i niespodziewanie wznosi się na wyżyny swoich dzisiejszych możliwości, by po chwili nie zauważyć, jakie postępy od poprzedniego konkursu zrobił Gabriel Niedziela.

Obaj już dzisiaj charakterystyczni, a co za tym idzie rozpoznawalni, co wydaje mi się zasadniczą sprawą w tworzeniu nie tylko muzyki.
Obaj, tak samo zresztą jak pozostali uczestnicy wielkiego finału, mający niesamowitą świadmość, czym jest improwizacja, jakie daje możliwości wypowiedzi. W końcu dokładnie z tego samego materiału źródłowego czerpiący dla siebie wzorce.

I w tym sedno, wszystko bowiem jest kwestią wyboru. Z jednej strony pochodzenie, a z drugiej szereg indywidualnych decyzji wpływa na rozwój danego artysty.

Gdybym więc nawet nie wiedział, skąd przyjechał Sean Clapis, na pewno mógłbym od razu odgadnąć, kim jest ten młody człowiek, prezentujący bez obawy swoje utwory.
Od razu zaznaczę, że nie zachwycam się wyłącznie odwagą, bardziej wyrafinowaną formą jego muzyki, czyli tak naprawdę dojrzałością. Doceniam pracę, jaką włożył w poznanie tego, co już zostało zagrane przez mistrzów instrumentu, jak również pracę jaką włożył w poznanie siebie. Przepraszam, jaką w dalszym ciągu wkłada w swój rozwój. O tym zasadniczo, poza wybitnym warsztatem, przekonał mnie swoimi dwoma koncertami.

Gdybym z kolei nie widział Gabriela Niedzieli, i tak bym rozpoznał, że zaczął swoją prezentację. Nie wiem, w jakim kierunku rozwinie się jego muzyka, ale jestem przekonany, że zachowa charakterystyczne brzmienie i „timing”.
Pozornie może się wydawać, że właśnie między innymi o nim myślałem, pisząc, że powinienem wiedzieć, czego się spodziewać po II Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Gitarowym im.Jarka Śmietany w Krakowie. A ja tymczasem w dalszym ciągu czekam na kolejny krok naszego utalentowanego muzyka.

Czy tylko oni mnie zainteresowali? Ano, nie…
Odpadł Dawid Kostka, o którym mam nadzieję będzie jeszcze głośno. Coraz więcej nagród zbiera Łukasz Kokoszko.
Tak, mamy się z czego cieszyć, słysząc, jak wielu gitarzystów jazzowych pojawiło się w tym kraju.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje także Robert Luft z Wielkiej Brytanii. Potrafi zadziwić swoją niezwykłą lekkością w stosowaniu wielu technik gry na gitarze. I nie ma to nic wspólnego z potrzebą popisywania się swoimi umiejętnościami.

Wystarczy tych kilka przykładów, by z nadzieją patrzeć w przyszłość? Na razie są naprawdę jeszcze bardzo młodzi, ale niebawem…

Nie byłoby na co czekać, gdyby… grali jak kiedyś Jarek Śmietana.
Powiem szczerze, jeszcze dwa lata temu słyszałem kilku gitarzystów, którzy zagrali kompozycję mistrza, a potem pozostawiali w tej samej konwencji do końca prezentacji. Jakby nie mieli własnego stylu, albo nie zauważali, że wiele się zmieniło w sposobie improwizacji od tamtego czasu.

Nie grać, jak Jarek Śmietana to jednak dopiero początek – o czym powinni pamiętać nie tylko biorący udział w tym konkursie.
I zawsze trzeba podkreślać, że żaden konkurs nie jest wyrocznią. W całym świecie funkcjonuje wielu ciekawych muzyków, którym z uwagą się przypatruję. A na kolejny konkurs im.Jarka Śmietany już czekam.

Gabriel_Niedziela

Gabriel Niedziela

Laureaci_SmietanaCompetition2017

Laureaci II Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Gitarowego: Gabriel Niedziala, Sean Clapis, Mateusz Szczypka, Łukasz Kokoszko, Robert Luft.

zdjęcia: Paweł Mazur, Międzynarodowy Jazzowy Konkurs Gitarowy im. Jarka Śmietany

Poleć znajomym / udostępnij: