Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Tomasz Stańko „Wisława” – koncert w Łodzi, 27.10.2013 – relacja!

http://etherjazzu.pl/tomasz-stanko-koncert-w-lodzi/
Byłem spokojny, pisząc zapowiedź tego koncertu, że wieczór z Tomaszem Stańko będzie niepowtarzalny. Podstawy do takiego twierdzenia znajdują się dokładnie w dwóch wpisach na moim blogu, do których nawiązałem w powyższym zaproszeniu.
Wisława to projekt wyjątkowy w twórczości Tomasza Stańko, o czym opowiada w wywiadzie:
http://www.youtube.com/watch?v=qJCpxTepc3U
Nawiązuje w nim do momentu, w którym usłyszał o śmierci Wisławy Szymborskiej. To chwila, która nadała odpowiedniego tchnienia tej muzyce. Sprawiła, że wszystko nabrało wyrazistego kształtu, od razu sugerując, w którym kierunku podążyć.

Następnie, ważny był odpowiedni wybór muzyków, których różnorodne doświadczenia muzyczne mogłyby wzbogacić wspólne improwizowanie. Po czym, należało pozwolić czasowi, aby materiał mógł w nim dojrzewać, dojrzewać, dojrzewać… A to oznacza, że wszystkie wykonania Wisławy mają znamiona niepowtarzalności nie tylko dlatego, że mamy do czynienia z muzyką jazzową, ale przede wszystkim z powodu odkrywania poszczególnych myśli – pochodzących z wierszy naszej poetki – za każdym razem w zupełnie innej scenerii, w odmiennym nastroju, z kolejnej perspektywy.
Proszę jednak pamiętać, że refleksje zapisane przez Wisławę Szymborską stanowią jedynie podstawę do dalszego tworzenia. Przenikają muzykę swoim klimatem, pewnego rodaju napięciem ukrytym wcześniej w słowach, aby otworzyć nową przestrzeń dla wyobraźni muzyków. Ten roces trwa nieustannie, co mogli zauważyć wszyscy, znający materiał z płyty, którzy przybyli na koncert.

Najważniejsze się wydaje dopracowanie w szczegółach eklektycznej formy poszczególnych utworów. Docierając do głęboko ukrytego sensu wiersza, świadomie go uznając za punkt wyjścia, można bez obawy oddać się improwizowaniu. To właśnie sprawia, że Wisława w wersji koncertowej jest rozpoznawalna, daje poczucie od początku do końca przemyślanej koncepcji, w której cokolwiek się zdarzy, nie zaskoczy słuchacza nagłym oddaleniem od właściwego tematu. Na pewno pomaga w tym znajomość twórczości polskiego trębacza. Wsłuchani w charakterystyczną, dobrze nam znaną barwę jego trąbki, nie musimy się skupiać na rozpoznawaniu emocji, a możemy ze spokojem odkrywać następujące po sobie momenty. Nasz stosunek emocjonalny jeszcze mocniej podkreśla, czym w swojej istocie jest poetyckie uniesienie, co w konsekwencji doprowadza do własnej refleksji na temat… ale intymność tych rozmyślań pozostawię każdemu z państwa, nie przeszkadzając w słuchaniu.

Tak, wiele sie dzieje w samej improwizacji. Prawdę powiedział Tomasz Stańko, że dojrzewają ich poszukiwania, zmieniają obraz muzyki znanej z płyty, przenoszą gdzieś dalej ukryte w niej refleksje – będące zarazem początkiem i końcem dla poszczególnych utworów.
A ustalenie tych granic nie zabiera możliwości interpretacji, jedynie nadaje im swoistego klimatu. W nim spójność Wisławy – płyty, która oddaje coraz bardziej polskość, o czym wcześniej pisałem na blogu w natemat.pl, więc ten wątek jedynie podkreślę, kończąc nim relację z koncertu.

fot: Przemek Sikora (www.muzyczneobrazki.pl)

Poleć znajomym / udostępnij: