Piotr Bielawski Radio

Ether jazzu – blog na temat muzyki Piotra BielawskiegoPiotr Bielawski Blog:

Uwaga, Juniorzy atakują!

Uwaga, Juniorzy atakują!
Bo jak inaczej zatytułować pierwszą relację z 37 Międzynarodowego Konkursu Młodych Zespołów Jazzowych -Jazz Juniors 2013, skoro młodzież biorąca udział w tegorocznym konkursie zaskoczyła swoim wysokim poziomem?

Atakują, co nie oznacza, że rozpychają się bezpardonowo, w przeświadczeniu o swojej sile i nieomylności, powołaniu i niesamowitym talencie, w końcu o konieczności rewolucyjnych zmian na polskiej scenie jazzowej.
Widać i słychać w nich pokorę, docenienie klasyki i klasyków, fascynację wieloma naszymi dokonaniami, które mają niebagatelne znaczenie w rozwoju tego stylu muzycznego na całym świecie.
Tym bardziej należy stwierdzić, że atakują, odrzucjąc możliwość zwykłego, młodzieńczego buntu:).

Zrobiło się naprawdę poważnie, choć nie zamierzam nikogo straszyć, czy choćby ostrzegać.
Zdaję sobie sprawę, że nie jestem wyrocznią, jednak pozwolę sobie na stwierdzenie, że narodziło się piekielnie zdolne pokolenie. Być może u jednych wywołuję śmiech, niektórych zaskakuję swoją opinią, kolejnych zniechęcam do dalszego czytania mojego wpisu…

Jednak nie zatrzymuję się w pisaniu, po części uzasadniając moją tezę słowami Pawła Kaczmarczyka, dyrektora artystycznego festiwalu Jazz Juniors, który wspomniał, że zdecydowanie nie było tak wysokiego poziomu wszystkich uczestników konkursu w ubiegłym roku.
Przy okazji powracam także do rozmów z wykładowcami polskich uczelni muzycznych, którzy zauważają z satysfakcją, że pojawia się coraz więcej zdolnej młodzieży, pełnej zapału do pracy, ale co ważniejsze, obdarzonej niesamowitą wyobraźnią.
Nie wchodząc w dyskusję, jak wielu młodych ludzi ukończyło szkoły muzyczne w ostatnich latach, a ilu z nich rzeczywiście zmienia oblicze polskiej muzyki, a także nie przywołując nazwisk muzyków, którzy wyjechali za granicę, bowiem uznali szkolnictwo w tym kraju za mało wystarczające, otwarcie przyznam, że niezmiernie mnie cieszy atak tegorocznych juniorów:).

Ważny jest wpływ tych, którzy wracają do kraju i przywożą zupełnie inne spojrzenie na improwizację, zapewne zmiany w podejściu do samego kształcenia, ale również niebagatelne znaczenie ma możliwość szerokiego dotarcia do muzyki. Wyrosło nam pokolenie wychowane na internecie, jedynym żródle prawdziwej kreatywności?

Wiem, że kreatywność zawsze stanowiła o artyście.
Nie można jednak zamykać oczu i mówić, że rozwój technologii nie wpłynął na mentalność człowieka zapatrzonego w ekran monitora. Trzeba po prostu umieć z tego skorzystać. Młodzi ludzie radzą sobie z tym doskonale, znajdując ciekawe, nieszablonowe pomysły na promocję, wyszukując dla siebie odpowiednią muzykę.
Ktoś powie, a jakie znaczenie ma to wszystko w przypadku, gdy zespół musi przyjechać na przesłuchania, stanąć przed jury i najzwyczajniej w świecie zagrać. Zgoda, proszę jednak pamiętać, że muzyka improwizowana stanowi dość trudną formę sztuki. Kreatywność otwiera możliwości wszystkim, również ambitnym, mogacym podołać takiemu ciężarowi. I może oni zaczynają właśnie dochodzić do głosu? Po wielu latach szukania, sprawdzania, testowania różnych rozwiązań, ćwiczenia swoich umiejętności oraz słuchania swoich profesorów, zaatakowali!

No dobrze, a jeśli za moment się okaże, że przedwcześnie ogłaszam realne zagrożenie takim atakiem:), że zwyczajnie mamy do czynienia z kolejnym etapem procesu zmian w naszym jazzie?
Hmm, myślę, że tak czy inaczej głupotą byłoby nie zauważać, jak wszystko się zmienia na naszych oczach.
A ponieważ jest progres, należy uważniej się temu zjawisku przyglądać.

Teraz o tym, kto personalnie dopuścił się ataku, próbując zburzyć pozorny spokój na naszym podwórku jazzowym:). Wszystko można wyczytać z werdyktu jury, w którym zasiadali: Peter Beets, Jan Sudzina, Jiri Sveda oraz Yaroslav Sartakow.
3 miejsce – SkieBieDieBie, za rzadko występujące instrumentarium w muzyce jazzowej (harmonijka ustna, saksofon, kontrabas, gitara, perkusja).
2 miejsce – Derlak/Trąbczyński/Szablowski Trio, za odważne poszukiwanie swojego oryginalnego brzmienia.
Najważniejszą postacią w zespole jest Agnieszka Derlak, grająca na fortpianie. To przede wszystkim jej kompozycje stanowią repertuar tej grupy.

Posłuchaj rozmowy z Agnieszką Derlak:

 

Nagroda Grand Prix – Bartosz Dworak Quartet, za spójne brzmienie oraz zachowanie unikatowego, polskiego stylu jazzowego, rozpoznawalnego na całym świecie.
W takim razie wymienmy skład zespołu: Bartosz Dworak – skrzypce, Piotr Matusik – fortepian, Kuba Dworak – kontrabas, Szymon Madej – perkusja.

Posłuchaj rozmowy z Bartoszem Dworakiem:

 

I w tym momencie kończy się nagranie naszej rozmowy, mającej miejsce tuż przed występem finałowym.
Dla wymienionych laureatów Jazz Juniors 2013 to dopiero początek, więc mam nadzieję na kolejne spotkania.
Jeszcze tylko cytat z werdyktu jury, który moim zdaniem znakomicie podsumowuje konkurs, jak również moje rozważania.

„Chcielibyśmy widzieć zwycięzców tego festiwalu na międzynarodowej scenie muzycznej. Pamiętajcie, że jesteście częścią historii polskiego jazzu. Dbajcie o jego unikatowy i rozpoznawalny styl. Pamiętajcie jednak również o swoim unikalnym, niepowtarzalnym brzmieniu”.

fot: Andrzej Głuc

Poleć znajomym / udostępnij: